Menu

Bree

Opowiastki pisane po przebudzeniu

Sztuka odpoczywania

astrokawa

DSC_0012

Bez wątpienia sztuka odpoczywania nie została przeze mnie opanowana. Nie wiem co na to nauka (dzisiejsza nauka ma przecież zdanie na każdy temat, a czasami nawet kilka zdań, często sprzecznych ze sobą, na ten sam temat), ale moja teoria odpoczywania zakłada,  że aby odetchnąć trzeba robić rzeczy, które sprawiają przyjemność. Moja teoria trochę wysiada w chwili zderzenia z praktyką. Zakończyłam trzeci semestr egzaminami. Ostatni zdałam w sobotę. posprzątałam po świętach, popłaciłam rachunki, spakowałam psa i rzeczy, na które mam mało czasu na codzień: kłębki włóczki i druty z zamiarem zrobienia swetra,  książki �� do niemieckiego i angielskiego, kostium �� z zamiarem chodzenia na gimnastykę w basenie, matę do jogi i na dwa tygodnie pojechałam do Hamburga.

I tu zaczynają się moje wątpliwości: czy powinnam robić rzeczy,  które lubię, ale będę je robiła na zasadzie odrabiania zaległości, czy może raczej powinnam robić coś zupełnie nowego, co dałoby efekt oddychania zupełnie świeżym powietrzem?

Niestety nikt nie nauczył mnie odpoczywać. I życie też mnie tego nie nauczyło bo do tej pory nie znałam tego luksusu.

DSC_0014

© Bree
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci